W sobotę (14 XI) rundę jesienną zakończyli zawodnicy Chemika Police. Niestety w marnym stylu, bo przegrali 0:2 (0:1).


W sobotę (14 XI) rundę jesienną zakończyli zawodnicy Chemika Police. Niestety w marnym stylu, bo przegrali 0:2 (0:1).


A przy okazji Święta Niepodległości swoje spotkanie ligowe rozegrali zawodnicy Hutnika Szczecin którzy podejmowali Inę Goleniów. Ostatecznie po dwóch bramkach Grzegorza Guni zremisowali 2:2.



No i rozegrano ostatni mecz wyjazdowy w tym roku. Chemik zagrał w Trzebiatowie z Regą i zremisował 1:1 (1:1). Pierwszą bramkę zdobył zawodnik Chemika – Rafał Janicki, a wyrównał Robert Śliwiński.


Gra w piłkę nożną to nie tylko przyjemności, to także ryzyko upadków i kontuzji spowodowanych brutalnymi wejściami. Poniżej przedstawiam kilka zdjęć, które częściowo obrazują trud włożony w mecz piłkarski i ryzyko z tym związane.
Na poniższym zdjęciu efekt starcia bramkarza Błękitnych Stargard z zawodnikiem Chemika Police (Adrian Skrętny). Złamane kilka żeber, ponad miesięczna przerwa w grze.

Poniżej Marek Sajewicz (wtedy Chemik Police), który mecz w Koronowie z Victorią zakończył ze złamaną ręką i przez kilka tygodni nosił gips.

W sobotę Kotwica podejmowała Chemika Police. Po bramkach Piotra Dubeli, Adama Frączczaka i Józefa Misztala wygrała 3:1 (3:1). Dla Polic gola zdobył Mariusz Szmit.


Trochę się zapuściłem ze zdjęciami. Oto kolejne Graffiti, tym razem z tunelu koło centrum handlowego Galaxy.


Ponieważ na Śląsku nie byłem zadowolony z jakości zdjęć dzisiaj przy okazji koncertu Doroty Miśkiewicz robiłem zdjęcia wyłącznie w RAW i wieczorem poświęciłem więcej czasu na wywoływanie w Lightroom. Efekt jest chyba niezły, zachęcam do komentarzy – co by jeszcze poprawić, na co zwrócić uwagę.



W poprzednim wpisie pokazałem „Śląsk” zatem dla równowagi pora na Chemika, który w sobotę (24 X) zremisował z Cartusią 1:1 (0:0). Obie bramki zdobyli zawodnicy z Kartuz. Przy bramce samobójczej asystował Damian Górski.

