Powoli na boiska powracają piłkarze. Dzisiaj treningi wznowił Chemik Police.


2009 rok powoli dobiega końca i chyba powoli można subiektywnie podsumować ostatnie 12 miesięcy. Przed wami fotograficzny przegląd roku, a za tydzień to jedno jedyne najlepsze zdjęcie.
4 kwietnia 2009. Nie, to nie Stan Wojenny, ani manifestacja stoczniowców pod ministerstwem. To tylko mecz piłkarski z udziałem Zagłębia Sosnowiec i Chemika Police.

20 czerwca 2009. Noc Świętojańska w Trzebieży.

W sobotę (14 XI) rundę jesienną oprócz zawodników pierwszego zespołu zakończyli również piłkarze rezerw Chemika. Niestety Ehrle wygrało 4:1 (2:0).
Na początek zaprezentowali się faceci w rajtuzach.

A potem zaczął się mecz.

W sobotę (14 XI) rundę jesienną zakończyli zawodnicy Chemika Police. Niestety w marnym stylu, bo przegrali 0:2 (0:1).


A przy okazji Święta Niepodległości swoje spotkanie ligowe rozegrali zawodnicy Hutnika Szczecin którzy podejmowali Inę Goleniów. Ostatecznie po dwóch bramkach Grzegorza Guni zremisowali 2:2.



No i rozegrano ostatni mecz wyjazdowy w tym roku. Chemik zagrał w Trzebiatowie z Regą i zremisował 1:1 (1:1). Pierwszą bramkę zdobył zawodnik Chemika – Rafał Janicki, a wyrównał Robert Śliwiński.


Gra w piłkę nożną to nie tylko przyjemności, to także ryzyko upadków i kontuzji spowodowanych brutalnymi wejściami. Poniżej przedstawiam kilka zdjęć, które częściowo obrazują trud włożony w mecz piłkarski i ryzyko z tym związane.
Na poniższym zdjęciu efekt starcia bramkarza Błękitnych Stargard z zawodnikiem Chemika Police (Adrian Skrętny). Złamane kilka żeber, ponad miesięczna przerwa w grze.

Poniżej Marek Sajewicz (wtedy Chemik Police), który mecz w Koronowie z Victorią zakończył ze złamaną ręką i przez kilka tygodni nosił gips.

W sobotę Kotwica podejmowała Chemika Police. Po bramkach Piotra Dubeli, Adama Frączczaka i Józefa Misztala wygrała 3:1 (3:1). Dla Polic gola zdobył Mariusz Szmit.

