A oto graffiti znajdujące się na budynku Zespołu Szkół w Nowym Warpnie.

W dzisiejszym sparingu pierwszy zespół Chemika pokonał 3:0 (3:0) drugą drużynę Chemika. Pierwsza bramka spotkania padła w 15 minucie gdy Marek Sajewicz głową wykorzystał dośrodkowanie Mateusza Jakubiaka. Chwilę później ten sam zawodnik po prostopadłym podaniu Patryka Stromczyńskiego po raz drugi umieścił piłkę w siatce. Wynik spotkania ustalił Jarosław Jóźwiak, który skutecznie do pustej bramki dobił wybroniony do boku strzał Mateusza Jakubiaka.


W sobotę siatkarki PSPS Chemik Police zagrały drugi mecz w turnieju o miejsca 5-8. W spotkaniu przegranym 0:3 zmierzyły się z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski.


W pierwszym spotkaniu 20 kolejki III ligi Klub Piłkarski Chemik Police podejmował na własnym boisku rezerwy gdańskiej Lechii. Przez 90 minut utrzymywał się bezbramkowy remis i gdy wydawało się, że zespół z Gdańska urwie Chemikowi dwa punkty rzut wolny sprzed pola karnego na bramkę zamienił Filip Kosakowski.


I znowu wylądowałem na ulicy Felczaka. Tym razem upolowałem nowe graffiti:

Niestety poniższego graffiti już nie ma. Zostało zamalowane przez jakąś bzdurę.

W minioną sobotę piłkarze Chemika Police odnieśli trzecie zwycięstwo tej wiosny. Po wygranych z Dębem i Pogonią tym razem nasi zawodnicy pokonali w Kartuzach tamtejszą Cartusię. Co prawda gospodarze spotkania po bramkach Krzysztofa Rusinka i Bartłomieja Węsiory wychodzili na prowadzenie, jednak Chemik dzięki trafieniom Marka Sajewicza i Mateusza Jakubiaka wyrównywał stan gry. Siedem minut przed końcem spotkania Chemik zadał ostateczny cios, bramkę na wagę trzech punktów zdobył Filip Kosakowski.


Piłka nożna to nie tylko Chemik Police. W regionie dzieje się wiele ciekawego, w niedzielę wybrałem się na derby prawobrzeża między Kastą Majowe i Jeziorakiem Załom.

